Historia Grega: Nienawidził liczenia kalorii — Nutrola zmieniła jego zdanie w 3 sekundy

Greg przysiągł, że nigdy nie będzie liczył kalorii. Potem spróbował rejestrowania zdjęć w Nutrola i zrozumiał, że zajmuje to mniej czasu niż odblokowanie telefonu. Oto jak sceptyk stał się zwolennikiem.

Medically reviewed by Dr. Emily Torres, Registered Dietitian Nutritionist (RDN)

Greg ma 43 lata, pracuje w zarządzaniu budową i przez ostatnie dwie dekady miał jedno zdanie na temat liczenia kalorii: absolutnie nie.

„Nie zamierzam ważyć jedzenia i wpisywać liczb do aplikacji jak jakiś obsesyjny robot,” powiedział swojej żonie Sarze, gdy zasugerowała mu, żeby spróbował śledzić swoje posiłki. „Jem normalne jedzenie. Nie potrzebuję kalkulatora, żeby wiedzieć, jak żyć.”

To nie jest nietypowe stanowisko. Badania pokazują, że większość osób, które próbowały liczenia kalorii, rezygnuje w ciągu dwóch tygodni, a znaczna część społeczeństwa nigdy tego nie próbowała, ponieważ proces ten wydaje się nużący, restrykcyjny i wręcz neurotyczny. Greg zdecydowanie należał do tej grupy.

Problem polegał na tym, że waga Grega systematycznie rosła przez ostatnie pięć lat, a jego lekarz zaczął używać słów takich jak „prediabetes” i „zespół metaboliczny” podczas corocznych badań. Coś musiało się zmienić. Greg po prostu nie chciał uwierzyć, że tym czymś ma być liczenie kalorii.

Podejścia, które nie zadziałały

Greg nie był leniwy w dbaniu o swoje zdrowie. Próbował kilku strategii przed spotkaniem z Nutrola, z których każda kończyła się przewidywalnym niepowodzeniem.

Intuicyjne jedzenie

Na początku Greg spróbował intuicyjnego jedzenia. Pomysł mu się spodobał: słuchaj swojego ciała, jedz, gdy jesteś głodny, przestań, gdy jesteś syty. Bez liczenia, bez śledzenia, bez zasad. Po prostu zaufaj swoim instynktom.

Problem w tym, że intuicyjne jedzenie, choć jest cennym podejściem dla osób wracających do zdrowia po zaburzeniach odżywiania lub chronicznych dietach, nie jest szczególnie skuteczne w odchudzaniu dla osób, których intuicja została wykształcona przez lata jedzenia dużych porcji i kalorycznych produktów gotowych. Ciało Grega mówiło mu, że jest głodny na suba z indykiem, paczkę chipsów i dużą colę na lunch. Jego intuicja nie kłamała co do sygnałów głodu. Po prostu nie była w stanie przetłumaczyć tych sygnałów na deficyt kaloryczny.

Po trzech miesiącach intuicyjnego jedzenia Greg przytył sześć funtów.

„Po prostu jedz mniej”

Następnie Greg spróbował najpopularniejszej strategii w zarządzaniu wagą: ogólnie jedzenia mniej. Opuścił śniadanie. Zamówił średnie frytki zamiast dużych. Czasami mówił „nie” do dokładki na kolacji.

Problem z „po prostu jedzeniem mniej” polega na tym, że nie dostarcza żadnego mechanizmu informacji zwrotnej. Bez danych Greg nie miał sposobu, aby wiedzieć, czy jego zmiany miały znaczenie, czy były trywialne. Ominięcie śniadania zaoszczędziło mu 400 kalorii, ale dodatkowa duża kawa z mlekiem i cukrem, którą wypił zamiast tego, dodała 350 z powrotem. Średnie frytki zaoszczędziły 110 kalorii. Piwo, które wypił podczas oglądania meczu wieczorem, dodało 600.

Po dwóch miesiącach „jedzenia mniej” waga Grega w ogóle się nie zmieniła. Był sfrustrowany, zdezorientowany i zaczynał się zastanawiać, czy jego metabolizm po prostu nie działa.

Moment 3-sekundowy

Żona Grega, Sara, używała Nutrola od około miesiąca, gdy nastąpił ten moment. Siedzieli przy stole w kuchni, jedząc lunch, a Greg zauważył, jak Sara skierowała telefon na talerz i raz stuknęła w ekran. To wszystko. Odłożyła telefon i dalej jadła.

„Co to było?” zapytał Greg.

„Właśnie zarejestrowałam mój lunch.”

„To było rejestrowanie? Myślałem, że musisz wpisać każdy składnik i przeszukać jakąś ogromną bazę danych.”

Sara obróciła ekran telefonu w jego stronę. Nutrola zidentyfikowała jej sałatkę z grillowanym kurczakiem, oszacowała porcje i rozłożyła kalorie oraz makroskładniki. Cały proces, od podniesienia telefonu do odłożenia go, zajął około trzech sekund.

Greg się zaśmiał. „Nie ma mowy, że to jest dokładne.”

„Spróbuj z swoim talerzem,” powiedziała Sara.

Greg skierował telefon na swój lunch: kanapkę z indykiem na zakwasie z majonezem, garść precli i szklankę soku pomarańczowego. Stuknął w przycisk. Nutrola zidentyfikowała każdy składnik, oszacowała porcje i wyświetliła rozkład wartości odżywczych. 780 kalorii, 38 gramów białka, 89 gramów węglowodanów, 28 gramów tłuszczu.

„Czekaj, to wszystko?” powiedział Greg.

To wszystko.

Bez wpisywania. Bez przeszukiwania bazy danych w poszukiwaniu „kanapka z indykiem domowej roboty na zakwasie 15 cm z majonezem”. Bez wyciągania wagi do ważenia 120 gramów wędliny. Bez obliczeń w głowie. Bez żadnej nudy.

Greg oddał telefon, powiedział „huh” i wrócił do jedzenia swojej kanapki. Ale coś się zmieniło. Bariera, która trzymała go z dala od liczenia kalorii przez 20 lat, obraz obsesyjnego wprowadzania danych, wag kuchennych i ważenia jedzenia, została zburzona w trzy sekundy.

Niechętny pierwszy tydzień

Greg nie ogłosił, że zaczyna śledzić swoje jedzenie. Nie ustalił celu kalorycznego. Nie czytał artykułów o makroskładnikach ani obliczeniach TDEE. Po prostu pobrał Nutrola i zaczął robić zdjęcia swoich posiłków.

Śniadanie: skieruj, stuknij, gotowe. Lunch: skieruj, stuknij, gotowe. Kolacja: skieruj, stuknij, gotowe. Od czasu do czasu przekąska: skieruj, stuknij, gotowe.

Spędzał mniej czasu na „śledzeniu kalorii” każdego dnia niż na wiązaniu butów. Ledwo zauważał, że to robi. Nie było zakłóceń w jego rutynie, żadnego poczucia ograniczenia ani wrażenia bycia monitorowanym czy ocenianym. Po prostu robił zdjęcia jedzenia, coś, co miliony ludzi już robią w mediach społecznościowych, nie myśląc o tym dwa razy.

Aplikacje takie jak MyFitnessPal i Cronometer zawsze onieśmielały Grega swoimi paskami wyszukiwania, rozwijanymi listami rozmiarów porcji i wieloetapowymi procesami rejestrowania. Lose It i FatSecret oferowały skanowanie kodów kreskowych, co pomagało w przypadku produktów pakowanych, ale było bezużyteczne dla domowych posiłków i dań z restauracji, które stanowiły większość diety Grega. Kiedyś spróbował MyFitnessPal, spędził cztery minuty próbując zarejestrować burrito i odinstalował aplikację przed kolacją.

Rejestrowanie zdjęć w Nutrola usunęło cały opór, na którym opierały się te aplikacje. Nie było nic do przeszukiwania, nic do wpisywania, nic do ważenia. AI zajmowało się identyfikacją i oszacowaniem, a jedynym zadaniem Grega było skierowanie telefonu na talerz. To było, jak później to ujął, „nawet nie było sprawą”.

Dane mają inny wymiar, gdy nie musisz za nie cierpieć

Pod koniec swojego pierwszego tygodnia Greg otworzył tygodniowe podsumowanie Nutrola z ciekawości. Aplikacja pokazała mu jego średnią dzienną: 2900 kalorii dziennie.

Jego oczy się rozszerzyły.

Greg zakładał, że je „normalnie”, gdzieś w okolicach 2000 do 2200 kalorii, co jest typowe dla większości mężczyzn. Rzeczywista liczba była o 700 do 900 kalorii wyższa niż jego szacunek. Dla 43-letniego mężczyzny z pracą biurową (Greg zarządzał projektami budowlanymi, ale nie pracował fizycznie) 2900 kalorii dziennie wyjaśniało dokładnie, dlaczego waga rosła przez pięć lat.

To, co sprawiło, że ten moment był inny niż wszystkie inne diety, które Greg przeszedł, to fakt, że nie musiał cierpieć, aby zdobyć te informacje. Nie spędził godzin na rejestrowaniu posiłków, ważeniu porcji ani badaniu etykiet żywności. Po prostu robił zdjęcia swojego jedzenia przez siedem dni, tego samego jedzenia, które i tak by jadł, a dane pojawiły się same.

Ta różnica ma ogromne znaczenie. Kiedy dane kaloryczne pojawiają się po żmudnym procesie rejestrowania, ludzie czują do nich urazę. Liczba wydaje się karą za włożony wysiłek. Kiedy dane kaloryczne pojawiają się bez wysiłku, ludzie są ciekawi. Liczba wydaje się użyteczną informacją, a nie wyrokiem.

Greg był ciekawy. Zaczął przyglądać się, które posiłki podnoszą jego całkowitą wartość. Śniadanie było rozsądne, około 450 kalorii. Lunch był umiarkowany, od 700 do 800. Ale kolacja i wieczorne przekąski konsekwentnie wynosiły od 1400 do 1600 razem. Późnowieczorna miska płatków, którą uważał za „praktycznie nic”, miała 500 kalorii. Druga porcja na kolacji, którą brał bez myślenia, dodawała kolejne 400 do 600.

Małe zmiany, bez cierpienia

Greg nie zrewolucjonizował swojej diety. Nie zaczął przygotowywać posiłków ani kupować organicznych warzyw, ani eliminować grup żywnościowych. Wprowadził trzy zmiany:

Po pierwsze, przestał nalewać płatki do miski mieszanej. Używał zwykłej miski. To zmniejszyło jego wieczorną przekąskę z 500 kalorii do około 250.

Po drugie, zaczął się zatrzymywać przed wzięciem dokładki na kolacji. Nie eliminując dokładek, tylko zatrzymując się, aby zapytać siebie, czy naprawdę jest jeszcze głodny. Około połowy czasu decydował, że nie jest.

Po trzecie, zamienił dużą colę na wodę w większości dni. Nie każdego dnia. W większości dni.

To wszystko. Bez silnej woli. Bez ograniczeń. Bez cierpienia. Tylko trzy zmiany, które były oparte na danych, które zebrał bez wysiłku.

Jego średnia dzienna spadła z 2900 do około 2300 kalorii, co oznaczało redukcję o 600 kalorii, która wydawała się prawie niczym. Tygodniowe raporty Nutrola jasno pokazywały trend, a spójność danych (które nadal zbierał, po prostu fotografując swoje posiłki) utrzymywała go w świadomości swojego spożycia bez żadnego obciążenia poznawczego.

Wyniki, które Greg twierdzi, że nie pochodzą z liczenia kalorii

W ciągu następnych pięciu miesięcy Greg schudł 20 funtów. Jego lekarz zauważył poprawę poziomu cukru we krwi i cholesterolu podczas następnej wizyty kontrolnej. Jego energia była lepsza. Jego ubrania lepiej leżały.

Kiedy przyjaciele pytali, jak mu się to udało, odpowiedź Grega stała się żartem w jego domu.

„Nie liczę kalorii,” mówił. „Po prostu robię zdjęcia mojego jedzenia.”

Sara przewracała oczami za każdym razem. „To JEST liczenie kalorii,” zwracała uwagę.

„Nie,” upierał się Greg. „Liczenie kalorii to siedzenie z wagą i arkuszem kalkulacyjnym. Ja robię zdjęcie i zapominam o tym. Aplikacja liczy. Ja po prostu jem.”

Był celowo nieprzystępny, ale także podnosił naprawdę ważny punkt. Doświadczenie korzystania z Nutrola było tak dalekie od tego, co Greg wyobrażał sobie jako liczenie kalorii, że nie wydawało się być tą samą czynnością. A w sensie znaczącym, nie było. Tradycyjne liczenie kalorii wymaga aktywnego wysiłku przy każdym posiłku. Rejestrowanie zdjęć w Nutrola wymaga trzech sekund pasywnego wysiłku i dostarcza tych samych danych. Wynik jest identyczny, ale doświadczenie jest zasadniczo inne.

Kluczowa myśl: Ludzie nienawidzą procesu, a nie samej koncepcji

Historia Grega ilustruje coś, co branża żywieniowa i fitnessowa wolno zrozumieć. Kiedy ludzie mówią, że nienawidzą liczenia kalorii, prawie nigdy nie sprzeciwiają się koncepcji wiedzy o tym, ile jedzą. Wiedza nie jest wrogiem. Wrogiem jest proces, za pomocą którego ta wiedza była tradycyjnie zdobywana: ręczne wyszukiwanie żywności, oszacowanie porcji za pomocą miar, skanowanie kodów kreskowych jednego produktu po drugim, przeszukiwanie baz danych 47 różnych rodzajów „piersi kurczaka”.

Koncepcja świadomości kalorycznej jest jak najbardziej rozsądna. Większość ludzi, gdy zostanie przedstawiona z danymi o swoim rzeczywistym spożyciu, uznaje je za naprawdę interesujące i użyteczne. Problem zawsze polegał na kosztach zdobywania tych danych, mierzonych czasem, wysiłkiem i energią psychiczną.

Kiedy Nutrola obniżyła ten koszt do trzech sekund na posiłek, opór zniknął. Nie stopniowo, nie po okresie dostosowania, ale natychmiast. Greg przeszedł od „Nigdy nie będę liczył kalorii” do „Chyba to teraz robię” w ciągu jednego lunchu. Bariera nigdy nie była filozoficzna. Była praktyczna. A gdy praktyczna bariera została usunięta, nie było już niczego, co można by opierać opór.

Dlatego podejście Nutrola do śledzenia kalorii stanowi prawdziwą zmianę paradygmatu, a nie tylko stopniową poprawę. Aplikacje takie jak MyFitnessPal, Lose It, Cronometer i FatSecret zmniejszyły wysiłek związany z liczeniem kalorii w porównaniu do dzienników żywności na papierze. To był znaczący postęp. Ale nadal wymagały wystarczającego wysiłku, aby zniechęcić większość osób, które je próbowały. Nutrola obniżyła wysiłek do poziomu, w którym nie jest już czynnikiem decydującym, a to zmienia adresowalną publiczność z „osób gotowych do śledzenia” na „osoby posiadające smartfona”.

Greg jest dowodem na to rozszerzone grono odbiorców. Nie jest entuzjastą fitnessu. Nie jest szczególnie świadomy zdrowia. Jest menedżerem budowy, który lubi kanapki z indykiem i wieczorne płatki, i nigdy w życiu nie ważyłby piersi kurczaka na wadze kuchennej. Ale skieruje swój telefon na talerz i stuknie przycisk, ponieważ to wymaga od niego praktycznie niczego.

A „praktycznie nic” okazało się wystarczające.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Nutrola naprawdę może zarejestrować posiłek w 3 sekundy tylko za pomocą zdjęcia?

Tak. Nutrola wykorzystuje zaawansowaną wizję komputerową do identyfikacji żywności, oszacowania rozmiarów porcji i obliczenia informacji odżywczych z jednego zdjęcia. Cały proces, od otwarcia kamery do zarejestrowania posiłku, zajmuje około trzech sekund. Nie ma potrzeby wyszukiwania żywności, wybierania rozmiarów porcji ani wprowadzania jakiegokolwiek tekstu. W przypadku większości posiłków jedno zdjęcie i jedno stuknięcie to wszystko, czego wymaga Nutrola.

Czy Nutrola jest wystarczająco dokładna, aby polegać na niej w odchudzaniu bez ręcznych poprawek?

Rozpoznawanie zdjęć przez Nutrola oparte na AI jest dokładne w granicach 10 do 15 procent dla większości powszechnych posiłków, co jest porównywalne z dokładnością ręcznego rejestrowania przez wykwalifikowanych dietetyków. W przypadku odchudzania kluczowa jest spójność śledzenia, a nie precyzja na poziomie posiłku, a bezwysiłkowe rejestrowanie Nutrola zachęca do codziennej spójności, która zapewnia wiarygodne dane w dłuższym okresie. Greg nigdy nie wprowadzał ręcznych poprawek do swoich rejestrów Nutrola i nadal osiągnął stałą, zrównoważoną utratę wagi.

Jak Nutrola wypada w porównaniu do MyFitnessPal lub Lose It dla osób, które nienawidzą śledzenia?

MyFitnessPal i Lose It to potężne aplikacje z dużymi bazami danych żywności, ale nadal wymagają od Ciebie wyszukiwania żywności, wybierania konkretnych pozycji z list oraz dostosowywania rozmiarów porcji dla każdego wpisu. Proces ten zazwyczaj zajmuje od 1 do 3 minut na posiłek. Nutrola zastępuje cały ten proces jednym zdjęciem, redukując czas rejestrowania do około 3 sekund na posiłek. Dla osób takich jak Greg, które są zniechęcone ręcznym wysiłkiem tradycyjnych aplikacji do śledzenia, Nutrola eliminuje główną barierę do spójnego rejestrowania.

Czy Nutrola działa z domowymi posiłkami i jedzeniem z restauracji, a nie tylko z pakowanymi produktami?

To jeden z obszarów, w którym podejście Nutrola oparte na zdjęciach ma największą przewagę nad trackerami zależnymi od kodów kreskowych. AI Nutrola potrafi zidentyfikować i oszacować składniki domowych posiłków, dań z restauracji i mieszanych potraw, które nie mają kodu kreskowego do zeskanowania. Kanapki z indykiem, talerze na kolację i miski z płatkami Grega były wszystkie dokładnie rejestrowane tylko za pomocą zdjęć, bez potrzeby znajdowania pasujących wpisów w bazie danych.

Czy Nutrola pomoże mi schudnąć, nawet jeśli nie ustawię ścisłych celów kalorycznych?

Tak. Nutrola dostarcza danych o kaloriach i makroskładnikach, niezależnie od tego, czy ustalisz konkretne cele. Wielu użytkowników, w tym Greg, zaczyna po prostu od rejestrowania swojego jedzenia bez szczególnego celu. Akt zobaczenia swoich rzeczywistych danych o spożyciu często prowadzi do naturalnych, samodzielnych korekt. Greg nigdy nie ustawił celu kalorycznego w Nutrola. Po prostu zobaczył swoje tygodniowe średnie, zidentyfikował, skąd pochodzi nadmiar, i wprowadził małe zmiany samodzielnie. Świadomość, którą zapewnia Nutrola, często wystarcza, aby wprowadzić znaczącą zmianę w zachowaniu bez ścisłych celów.

Czy Nutrola jest odpowiednia dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie liczył kalorii i nie chce skomplikowanego ustawienia?

Nutrola jest specjalnie zaprojektowana dla osób w dokładnie takiej sytuacji. Nie ma skomplikowanego procesu wprowadzania, nie ma wymaganego ustalania celów i nie ma krzywej uczenia się dla podstawowej funkcji rejestrowania zdjęć. Pobierasz aplikację, kierujesz telefon na jedzenie i stukasz raz. Nutrola zajmuje się wszystkim innym. Greg nie miał żadnego doświadczenia w śledzeniu żywności i opisał aplikację jako „nawet nie było sprawą.” Jeśli potrafisz zrobić zdjęcie telefonem, już wiesz, jak korzystać z Nutrola.

Gotowy, aby przeksztalcic sledzenie zywienia?

Dolacz do tysiecy osob, ktore przeksztalcily swoja podroz zdrowotna z Nutrola!