Dlaczego przeszedłem z Lose It na Nutrola w 2026 roku

Użytkownik Lose It przez cztery lata dzieli się szczerą, osobistą relacją z przejścia na Nutrola w 2026 roku — co Lose It robiło dobrze, co ostatecznie skłoniło do zmiany oraz co Nutrola zmieniła w codziennym logowaniu.

Medically reviewed by Dr. Emily Torres, Registered Dietitian Nutritionist (RDN)

Używałem Lose It przez cztery lata. Oto dlaczego przeszedłem na Nutrola w 2026 roku — i co tak naprawdę się zmieniło.

Nie piszę tego, aby zjechać Lose It. To naprawdę jedna z lepszych aplikacji do śledzenia kalorii na iOS, która przez większość dekady pomagała mi w regularnym logowaniu moich postępów zdrowotnych. Jeśli ktoś pyta mnie, czy Lose It to dobra aplikacja, nadal odpowiadam twierdząco. Ale „dobra” i „aplikacja, którą chcę otwierać codziennie w 2026 roku” to nie to samo, a w pewnym momencie zeszłej zimy zdałem sobie sprawę, że zmuszam się do korzystania z aplikacji, która przestała się rozwijać, podczas gdy reszta kategorii cicho ją dogoniła i wyprzedziła.

Chcę to dokładnie przedstawić, ponieważ jeśli to czytasz, prawdopodobnie jesteś na podobnej ścieżce, na której byłem — cztery lata użytkowania, premium odnawiane więcej razy, niż możesz zliczyć, z ogólnym poczuciem, że są nowsze aplikacje, ale niepewnością, czy zmiana jest warta migracji danych i resetowania pamięci mięśniowej. Byłem w dokładnie tej samej sytuacji w zeszłym roku. Oto co skłoniło mnie do zmiany, jak wyglądał pierwszy miesiąc z Nutrola oraz co powiedziałbym innemu długoletniemu użytkownikowi Lose It, który rozważa podobny krok.


Co Lose It robiło dobrze dla mnie

Zanim przejdę do tego, co mnie odrzuciło, chcę być sprawiedliwy wobec aplikacji, która naprawdę wspierała mnie przez cztery lata. Lose It ma mocne strony, których większość konkurentów nigdy nie dorównała, i każdy, kto się przesiada, powinien być szczery co do tego, co traci.

Interfejs na iOS był przejrzysty. Lose It nigdy nie sprawiało wrażenia chaotycznego portu z Androida, jak to bywało w przypadku niektórych większych nazw. Kliknij, aby dodać posiłek, kliknij, aby wyszukać, kliknij, aby zalogować — podstawowy proces to cztery lata konsekwentnej pamięci mięśniowej, i to zasługuje na szacunek. Estetyka interfejsu jest niedoceniana w kategorii, w której otwierasz aplikację cztery do ośmiu razy dziennie, każdego dnia, przez lata. Lose It rozumiało, że ekran logowania to produkt, i nie zagracało go zbędnymi funkcjami.

Skanowanie kodów kreskowych było szybkie i niezawodne. Kiedy stałem w alejce sklepowej z batonem proteinowym w ręku, Lose It niemal zawsze znajdowało pasujący produkt w mniej niż sekundę. Skaner był dobrze dostrojony, zachowanie aparatu przewidywalne, a ja rzadko musiałem powtarzać skanowanie. Dla każdego, kto często je przetworzone jedzenie, to wystarczy, by Lose It pozostało w grze.

Śledzenie wagi wydawało się stworzone na dłuższą metę. Linia trendu, przypomnienia o dostosowaniu celu, delikatna reewaluacja, gdy osiągałem plateau — ekran wagi w Lose It był miejscem, w którym naprawdę rozumiałem, czy ostatnie tygodnie przyniosły efekty. Wielu konkurentów traktuje wagę jako pojedynczą wartość; Lose It traktowało ją jak historię, co miało znaczenie.

Prostota codziennego budżetu. To tutaj ujawnia się cała filozofia Lose It. Masz budżet kaloryczny. Wydajesz go w ciągu dnia. Widzisz, co zostało. Żadnych skomplikowanych proporcji makroskładników, żadnego scoringu składników odżywczych, żadnych przytłaczających wykresów — po prostu jedna liczba, która maleje w miarę jedzenia. Przez cztery lata ta koncepcja trzymała mnie w ryzach. Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak bardzo prosta metafora „budżetu” pomogła mi pozostać konsekwentnym w porównaniu do aplikacji, które ukrywały kluczową liczbę pod dashboardem wtórnych metryk.

Kiedy więc mówię, że się przesiadłem, nie zrobiłem tego, ponieważ Lose It źle wykonywało to, co miało robić. Przeszedłem, ponieważ to, czego potrzebowałem od trackera kalorii, się zmieniło, a Lose It nie dostosowało się do tych zmian.


Trzy rzeczy, które skłoniły mnie do zmiany

Mogę wskazać trzy konkretne problemy, które narastały w 2025 roku i ostatecznie skłoniły mnie do wypróbowania czegoś nowego w tym roku. Żaden z nich nie był przełomowy sam w sobie. Razem sprawiły, że otwieranie Lose It zaczęło przypominać mały codzienny podatek, a nie narzędzie, po które chętnie sięgałem.

Snap It było zbyt wolne i zbyt mocno zablokowane na Premium. Lose It wprowadziło Snap It lata temu jako funkcję logowania zdjęć, i byłem tym podekscytowany. W praktyce zawsze było to dostępne tylko dla użytkowników Premium, a nawet na Premium wydawało się przestarzałe. Kierowałem aparat na talerz, czekałem kilka sekund, otrzymywałem listę „czy to…” kandydatów, które musiałem ręcznie potwierdzić, a potem nadal musiałem ręcznie dostosować porcje. Do 2025 roku przestrzeń AI w logowaniu zdjęć znacznie się rozwinęła — obserwowałem znajomych korzystających z nowszych aplikacji, w których jedno zdjęcie generowało zalogowany posiłek w mniej niż trzy sekundy, w tym oszacowanie porcji, z minimalnym potwierdzeniem. Snap It wydawało się technologią pierwszej generacji zablokowaną za płatną subskrypcją, podczas gdy reszta branży posunęła się o dwie generacje naprzód.

Makroskładniki były zablokowane na Premium w sposób, który zaczął wydawać się dziwny. Jeśli śledzisz tylko kalorie, darmowa wersja Lose It jest w porządku. W momencie, gdy chcesz zobaczyć, ile białka faktycznie spożywasz, lub czy węglowodany dominowały w twoim dniu, potrzebujesz Premium. To było rozsądne w 2018 roku. W 2026 roku trudniej to uzasadnić, gdy aplikacje w jednej trzeciej ceny — i aplikacje z permanentną darmową wersją — pokazują makroskładniki bez płatnej subskrypcji. Płaciłem Lose It Premium około 39,99 USD rocznie głównie po to, aby zobaczyć trzy liczby, które nowsze aplikacje oferują za darmo. Każdy e-mail z przypomnieniem o odnowieniu sprawiał, że bardziej zastanawiałem się nad tą wymianą.

Częstotliwość reklam wzrosła w darmowej wersji, a zachęty do przejścia na Premium stały się głośniejsze. To jest subiektywne, ale będę się tego trzymał. W ciągu ostatnich dwóch lat zauważyłem więcej reklam, więcej przerywników między ekranami, więcej „przejdź na Premium” nawet wtedy, gdy już byłem na Premium (na dodatki i wyższe poziomy). Doświadczenie stało się bardziej hałaśliwe. Tracker kalorii to jedna z najbardziej intymnych aplikacji na moim telefonie — otwieram ją przed jedzeniem, co jest emocjonalnie naładowanym momentem — a każdy dodatkowy komunikat, każdy dodatkowy baner, każda dodatkowa zachęta dodawała tarcia do procesu, który musiał być płynny.

Chcę być jasny: żaden z tych problemów nie jest unikalny dla Lose It. Większość dużych amerykańskich trackerów kalorii podążyła w tym samym kierunku — blokowanie podstawowych funkcji za Premium, intensyfikacja monetyzacji darmowej wersji, pozostawianie AI za płatnymi ścianami, podczas gdy podstawowa technologia się starzeje. Lose It nie jest wyjątkowo zła. Jest po prostu reprezentatywna dla kategorii, która przestała służyć codziennym użytkownikom takim jak ja i zaczęła optymalizować pod kątem kwartalnych wskaźników.


Tydzień 1 z Nutrola: AI Photo zmieniło moje logowanie

Pobrałem Nutrola w niedzielę pod koniec stycznia. Właśnie skończyłem przygotowywać posiłki — pieczony kurczak z batatami i brokułami — i skierowałem telefon na talerz niemal jak test.

Wynik był naprawdę dezorientujący. W mniej niż trzy sekundy Nutrola zidentyfikowała wszystkie trzy składniki na talerzu, oszacowała porcje i wygenerowała pełny wpis logu z kaloriami, makroskładnikami oraz długą listą mikroelementów, których nigdy nie widziałem w Lose It. Żadnego potwierdzenia „czy to kurczak?”. Żadnego ręcznego suwaka porcji. Żadnego ekranu oczekiwania. Kliknąłem raz, aby potwierdzić, i posiłek został zalogowany.

Przez pierwsze kilka dni używałem AI photo jako nowinki, w połowie spodziewając się, że popełni błąd. Robiłem zdjęcia misek na śniadanie, dań makaronowych, sałatki z sześcioma składnikami, talerzy w restauracjach, których marki nie potrafiłem nazwać — i Nutrola radziła sobie z każdym z nich szybciej niż Snap It kiedykolwiek. Oszacowania porcji nie zawsze były idealne, ale mieściły się w zakresie, w którym dostosowanie wydawało się bardziej sugestią niż koniecznością przepisania. W porównaniu do kilku sekund przetwarzania Snap It i potwierdzania kandydatów, różnica była wyraźna.

Pierwszy tydzień to także czas, kiedy zauważyłem, ile składników odżywczych było logowanych. Darmowa wersja Lose It pokazuje mi kalorie i kilka makroskładników. Nutrola pokazywała mi błonnik, sód, potas, magnez, żelazo, witaminę D, witaminę B12 i dłuższą listę, którą zacząłem przeglądać z ciekawości. Ponad 100 składników odżywczych śledzonych w każdym logu, bez żadnych płatnych barier. Nie zdawałem sobie sprawy, ile informacji Lose It zostawiało na stole, dopóki nie zobaczyłem, jak wygląda pełne zestawienie.

Baza danych to kolejna sprawa. Nutrola działa na ponad 1,8 miliona zweryfikowanych wpisów, z których każdy został sprawdzony przez specjalistów ds. żywienia. Co to oznacza w praktyce? Kiedy szukałem produktu, otrzymywałem mniej wyników, ale każdy z nich był poprawny. Po czterech latach korzystania z crowdsourced bazy danych Lose It — gdzie „grillowana pierś z kurczaka” zwraca piętnaście wpisów z różnymi wartościami — to była ulga. Przestałem sprawdzać etykiety w porównaniu do trzech wyników przed zalogowaniem.


Tydzień 4 z Nutrola: €2.50/miesiąc wydawało się nierealne po Lose It Premium

Pod koniec pierwszego miesiąca przestałem całkowicie otwierać Lose It. Nie planowałem tego — myślałem, że będę korzystał z obu aplikacji równolegle przez jakiś czas — ale różnica w odczuciach była zbyt duża, by ją zignorować. Nutrola była szybsza, informacje były bogatsze, reklamy zniknęły, a logowanie zdjęć stało się cichym sposobem, w jaki rejestrowałem większość posiłków.

Potem sprawdziłem subskrypcję. €2.50 miesięcznie. To była liczba, która nie do końca zarejestrowała się za pierwszym razem, gdy ją zobaczyłem. Lose It Premium kosztowało 39,99 USD rocznie — około 3,33 USD miesięcznie — co płaciłem przez cztery lata, nie myśląc o tym. Nutrola, która oferowała więcej na każdym istotnym poziomie, kosztowała mniej miesięcznie niż Lose It Premium, a także działała bez reklam na każdym poziomie, w tym w wersji darmowej.

Jest wersja tej historii, w której ta tańsza aplikacja jest gorsza. To oczekiwanie, i zazwyczaj jest to prawda. Co było mylące w przypadku Nutrola, to to, że matematyka działała w drugą stronę — lepsze funkcje, lepsza AI, lepsza baza danych, więcej języków, więcej składników odżywczych i niższa cena miesięczna. Czekałem na haczyk. Po czterech tygodniach nadal czekałem.

Chcę być ostrożny, ponieważ akapity porównujące ceny w blogach o zmianie aplikacji często brzmią jak reklamy. Nie o to mi chodzi. Wskazuję na coś, co myślę, że ma znaczenie dla każdego, kto jest na krawędzi: stare założenie, że Lose It Premium to punkt odniesienia, a wszystko inne jest albo droższe, albo mniej zdolne, już nie obowiązuje w 2026 roku. Kategoria się zmieniła. Nutrola jest jednym z przykładów tej zmiany. Prawdopodobnie są też inne. Ale jako ktoś, kto odnawiał Lose It Premium przez cztery lata z rzędu, nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo grunt się zmienił.


Co Nutrola robi lepiej

Chcę być precyzyjny, a nie ogólnikowy. Oto konkretne rzeczy, które Nutrola robi lepiej niż Lose It w moim codziennym workflow, z każdą z nich mogę się bronić:

  • Logowanie zdjęć AI w mniej niż trzy sekundy z oszacowaniem porcji i pełnym zestawieniem składników odżywczych, a nie procesem potwierdzania kandydatów.
  • Logowanie głosowe, gdzie opisuję posiłek w naturalnym języku i otrzymuję wpis bez pisania.
  • Skanowanie kodów kreskowych oparte na ponad 1,8 miliona zweryfikowanych wpisów, a nie crowdsourced przybliżenia.
  • Makroskładniki widoczne w darmowej wersji — brak płatnej bariery między mną a liczbami białka, węglowodanów i tłuszczu.
  • Ponad 100 składników odżywczych śledzonych w każdym logu, w tym witamin i minerałów, których nigdy nie widziałem w Lose It.
  • Brak reklam na każdym poziomie, w tym w wersji darmowej. Żadnych przerywników. Żadnych banerów. Żadnych zachęt do przejścia na Premium w ekranie logowania.
  • 14 języków z pełną lokalizacją, co ma dla mnie osobiste znaczenie, ponieważ podróżuję i zmieniam języki w telefonie.
  • Zweryfikowana baza danych sprawdzona przez specjalistów ds. żywienia, co eliminuje problem „piętnastu wersji grillowanego kurczaka”.
  • Import przepisów z dowolnego URL — wklej link, otrzymaj zweryfikowane zestawienie wartości odżywczych gotowego dania.
  • Pełna integracja z HealthKit w obu kierunkach, zapisując dane o odżywianiu i makroskładnikach do Apple Health i odczytując aktywność, sen oraz wagę.
  • Cena na poziomie €2.50 miesięcznie, niższa niż Lose It Premium, z permanentną darmową wersją, która utrzymuje dostęp do funkcji logowania zdjęć AI i makroskładników.
  • Spójna prędkość — ekran logowania ładowany, aparat otwierany, a zdjęcie przetwarzane bez wielosekundowych opóźnień, do których nauczyłem się przyzwyczajać w Lose It.

Żadne z tych rzeczy nie są magią. To funkcje, a każda aplikacja może je wprowadzić. To, co miało znaczenie dla mnie, to fakt, że Nutrola wprowadziła je w odpowiedniej kombinacji w odpowiedniej cenie, bez blokowania najważniejszych z nich za płatną subskrypcję, która kosztuje więcej niż cała subskrypcja.


Czego wciąż mi brakuje w Lose It

Mówiłem, że będę szczery, więc oto szczera część. Lose It wciąż jest lepsze od Nutrola w kilku konkretnych aspektach, a udawanie inaczej uczyniłoby ten post bezużytecznym.

Estetyka iOS Lose It w kilku ekranach wciąż jest lepsza. Szczególnie widok trendu wagi i ekran planu są bardziej wizualnie dopracowane niż odpowiedniki Nutrola. Typografia jest nieco czystsza, animacje nieco płynniejsze, a są małe detale — jak animacja linii trendu, gdy dodajesz nowy pomiar wagi, jak pojawia się przypomnienie o rewizji celu — nad którymi Lose It spędziło lata pracy. Odpowiedniki Nutrola działają poprawnie i pokazują właściwe informacje, ale nie mają tego samego poziomu wizualnego rzemiosła w każdym detalu.

Filozofia budżetu dziennego, wokół której Lose It zbudowało całą aplikację, to także koncepcja, której trochę mi brakuje. Nutrola daje mi kalorie, makroskładniki i składniki odżywcze jednocześnie, co było tym, czego chciałem — ale były dni w Lose It, kiedy pojedyncza metafora budżetu wydawała się spokojniejsza. Kiedy jesteś zmęczony po długim dniu, „mam 320 kalorii do wykorzystania” jest łatwiejsze do zrozumienia niż „potrzebuję 18g białka i 40g węglowodanów, a przekroczyłem sód”. Nutrola radzi sobie z tym dobrze, a widok szczegółów można zwinąć, ale podstawowa filozofia projektowania jest bogatsza z założenia, a nie prostsza. Dla niektórych osób to może być obniżenie jakości, i powiem to wprost.

To są realne kompromisy. Nie udaję, że ich nie ma. Po prostu nie są na tyle duże, by przeważyć codzienne korzyści z logowania zdjęć AI, makroskładników bez płatnej bariery, głębokości składników odżywczych, doświadczenia bez reklam i ceny.


Czy wróciłbym do Lose It?

Nie. I chcę precyzyjnie wyjaśnić dlaczego, zamiast zostawiać to na jednym słowie.

Gdyby Lose It jutro wprowadziło aktualizację Snap It, która dorównałaby prędkości logowania zdjęć Nutrola, przeniosłoby makroskładniki do darmowej wersji, usunęło reklamy i obniżyło cenę Premium do czegoś bliższego €2.50 miesięcznie, nadal bym się nie przesiadł — ponieważ zweryfikowana baza danych, śledzenie ponad 100 składników odżywczych, wsparcie dla 14 języków i import przepisów URL wciąż byłyby po stronie Nutrola. Najsilniejszy ruch Lose It doprowadziłby ich do parytetu w trzech aspektach, pozostawiając cztery aspekty, które są dla mnie ważne, nietknięte.

Gdyby Lose It zrobiło wszystko powyższe i również wprowadziło zweryfikowane dane o składnikach odżywczych, ponad 100 składników odżywczych i import przepisów, wtedy porównanie sprowadzałoby się do lojalności wobec marki i preferencji interfejsu, a szczera odpowiedź brzmi, że prawdopodobnie pozostałbym przy Nutrola ze względu na filozofię projektowania i zobowiązanie do braku reklam we wszystkich poziomach, ale przynajmniej rozważyłbym powrót. Ta hipotetyczna sytuacja nie jest tym, gdzie Lose It obecnie znajduje się w 2026 roku, i nie ma żadnych wskazówek, że wkrótce się to zmieni.


FAQ

Czy Nutrola jest tańsza od Lose It Premium?

Tak. Nutrola kosztuje €2.50 miesięcznie. Lose It Premium kosztuje 39,99 USD rocznie, co przekłada się na około 3,33 USD miesięcznie. Nutrola jest tańsza na poziomie miesięcznym, a Nutrola oferuje również permanentną darmową wersję z bezpłatnym dostępem do logowania zdjęć AI i śledzenia makroskładników — funkcji, które Lose It blokuje za Premium. Wartość całkowita jest znacznie większa niż sugeruje sama różnica cenowa.

Jak porównuje się logowanie zdjęć AI Nutrola do Snap It Lose It?

Logowanie zdjęć AI Nutrola rejestruje pełny posiłek w mniej niż trzy sekundy, w tym identyfikację wielu składników na talerzu, oszacowanie porcji i pełne zestawienie składników odżywczych ponad 100 składników. Snap It jest dostępne tylko dla użytkowników Premium w Lose It, zazwyczaj zajmuje kilka sekund na przetworzenie i korzysta z procesu potwierdzania kandydatów, gdzie musisz zatwierdzić lub poprawić jego zgadywanie przed zalogowaniem. W praktyce podejście Nutrola wydaje się jedną akcją; Snap It przypomina proces wieloetapowy.

Czy Nutrola ma reklamy jak darmowa wersja Lose It?

Nie. Nutrola nie ma żadnych reklam na żadnym poziomie, w tym w wersji darmowej. Darmowa wersja Lose It wyświetla reklamy, a ich częstotliwość wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat. Jeśli jesteś szczególnie zmęczony doświadczeniem reklamowym, przejście do darmowej wersji Nutrola zapewnia ci permanentne doświadczenie bez reklam bez ponoszenia żadnych kosztów.

Czy mogę uzyskać makroskładniki za darmo w Nutrola?

Tak. Darmowa wersja Nutrola zawiera śledzenie makroskładników — białka, węglowodanów, tłuszczy — wraz z kaloriami i ponad 100 innymi składnikami odżywczymi. Lose It blokuje śledzenie makroskładników za Premium. To była jedna z najważniejszych różnic dla mnie osobiście, ponieważ usunęła główny powód, dla którego płaciłem Lose It Premium w pierwszej kolejności.

Czy baza danych Nutrola jest mniejsza niż Lose It?

Baza danych Nutrola zawiera ponad 1,8 miliona zweryfikowanych wpisów, sprawdzonych przez specjalistów ds. żywienia. Baza danych Lose It jest większa pod względem całkowitej liczby wpisów, ale jest crowdsourced, co oznacza, że ten sam produkt może mieć wiele sprzecznych wpisów z różnymi wartościami. W praktyce stwierdzam, że Nutrola zwraca mniej, ale bardziej dokładnych wyników, co zmniejsza czas, jaki spędzam na sprawdzaniu etykiet. Jeśli logujesz dużo nieznanych regionalnych lub międzynarodowych produktów, powinieneś przeszukać obie bazy przed podjęciem decyzji, ale w przypadku mainstreamowych artykułów spożywczych i restauracyjnych Nutrola konsekwentnie znajdowało to, czego potrzebowałem.

Czy moje dane z Lose It przeniosą się?

Nutrola obsługuje import danych dla użytkowników przechodzących z innych trackerów. Zachowujesz swoją historię wagi, ustawienia celów i ogólne preferencje. Skontaktuj się z pomocą techniczną Nutrola, aby uzyskać szczegółową pomoc w migracji z Lose It. W moim przypadku zdecydowałem się na świeży start, ponieważ cztery lata logów z Lose It nie były danymi, które chciałem aktywnie utrzymywać, ale opcja jest dostępna, jeśli chcesz kontynuować.

Czy Nutrola jest dostępna w moim języku?

Nutrola jest dostępna w 14 językach z pełną lokalizacją. Lose It jest głównie aplikacją anglojęzyczną z ograniczoną głębokością lokalizacji. Jeśli ty lub twoja rodzina korzystacie z aplikacji w innym języku niż angielski, lokalizacja Nutrola jest zauważalnie bardziej kompletna.


Ostateczny werdykt

Lose It było odpowiednią aplikacją dla mnie przez cztery lata. To długi czas, i nie zamierzam udawać, że te lata były zmarnowane — logowałem regularnie, uczyłem się o swoich nawykach żywieniowych, a prosta koncepcja budżetu trzymała mnie w ryzach w okresach, w których mogłem się rozproszyć przy bardziej skomplikowanym narzędziu. Lose It zasługuje na uznanie za to.

To, co skłoniło mnie do Nutrola w 2026 roku, nie polegało na tym, że Lose It stało się gorsze. To kategoria się zmieniła, a Lose It nie nadążyło za tymi zmianami. Nutrola oferuje logowanie zdjęć AI w mniej niż trzy sekundy, bazę danych ponad 1,8 miliona zweryfikowanych wpisów, ponad 100 składników odżywczych, makroskładniki w darmowej wersji, 14 języków, brak reklam na każdym poziomie i cenę na poziomie €2.50 miesięcznie, która jest niższa niż Lose It Premium. Każdy z tych elementów to realna, mierzalna poprawa w codziennym workflow, który wykonuję każdego dnia.

Jeśli jesteś długoletnim użytkownikiem Lose It zastanawiającym się, czy spróbować czegoś innego, szczera odpowiedź brzmi, że darmowa wersja Nutrola nic cię nie kosztuje, aby ją przetestować i zawiera większość funkcji, dla których przeszedłem. Loguj przez tydzień, sprawdź, jak działa AI photo, jak czujesz się z makroskładnikami bez płatnej bariery, jak wygląda doświadczenie bez reklam. Jeśli Lose It wciąż wygrywa dla ciebie, korzystaj z niej — to dobra aplikacja. Ale jeśli różnica w workflow pojawi się dla ciebie tak, jak dla mnie, €2.50 miesięcznie to niezwykle niska cena za to, co Nutrola robi inaczej.

To cała historia. Cztery lata na Lose It, jeden miesiąc na Nutrola, brak planów na powrót.

Gotowy, aby przeksztalcic sledzenie zywienia?

Dolacz do tysiecy osob, ktore przeksztalcily swoja podroz zdrowotna z Nutrola!